gry hazardowe bez blokad dns

Blackjack przegladarkowy

Krupier   21/03/2017   Możliwość komentowania Blackjack przegladarkowy została wyłączona

PL_JPC mobile_6400 free_ZL_20570

Blackjack na Dzikim Zachodzie. O co w ogóle chodzi w hazardowej grze blackjack?

Opowiadanie o kowboju, który brał udział w zawodach blackjacka rozgrywanych w westernowej osadzie : opis bohatera, podstawowe wiadomości o grze blackjack, Dziki Zachód i Dzikie Kamionki, turniej blackjacka.

Nasz główny bohater, którego dotyczy cała historia ma 23 lata, a na imię mu Arkadiusz, ale wszyscy znajomi wołają na niego Blackjack. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, że wielką pasją Arka jest właśnie blackjack. Młody mężczyzna jest studentem jednej z krajowych politechnik i w przyszłości chciałby zostać inżynierem budownictwa. Gra blackjack i budownictwo nie są jedynymi rzeczami, jakimi interesuje się nasz sympatyczny bohater. Arek uwielbia oglądać stare westerny, kocha Dziki Zachód i wszystko co jest z nim związane. Uważa, że w poprzednim wcieleniu był kowbojem lub szeryfem.

O dziwo Blackjack (bo tak będziemy odtąd nazywali Arkadiusza) doskonale godzi studiowanie, swoje wszystkie pasje i życie towarzyskie z ciężką pracą zawodową. Blackjack jest krupierem w jednym z wrocławskich kasyn. Zastanawiacie się czym Blackjack zajmuje się w pracy i jaką grę obsługuje? Czy przypadkiem odpowiedź nie nasuwa się sama? Tak, zgadza się – Blackjack obsługuje stół do blackjacka.

Teraz może kilka słów o samej grze. Blackjack to popularna na całym świecie gra karciana, w Polsce znana pod nazwą oczko, lub amerykańskie oczko. Blackjack określany jest również często jako Black Jack, lub błędnie jako blakjack, blakjak, albo blakdżak. Blackjack jest doskonale znany częstym bywalcom kasyn, ponieważ jest to typowa gra hazardowa. Tę grę posiadają w swojej ofercie każde kasyno stacjonarne (kasyno naziemne), jak i kasyno internetowe (kasyno online). Blackjack to również dyscyplina sportowa, w której uczestnicy grają przeciw krupierowi (blackjack sportowy).

Ogólnie rzecz biorąc w blackjacku chodzi o to, by uzyskać sumę punktów najbliższą 21, ale nie przekraczając przy tym tej liczby. Blackjack i jego zasady są stosunkowo proste, jest to więc gra, którą szybko można opanować, jednak jej głębsze tajniki dostępne są wyłącznie bardziej wtajemniczonym wyjadaczom. Nasz bohater doskonale wiedział jak przedstawia się wszystko po stronie krupiera, a także jak wygląda gra po stronie zawodnika.

Podobnie jak poker, bakarat, kanasta, czy inne kasynowe gry karciane, tak i blackjack niesamowicie wciąga i gwarantuje graczom niezłą dawkę adrenaliny i porcję przedniej zabawy. Największą popularnością blackjack cieszy się za oceanem, w Stanach Zjednoczonych, jednak i w europejskich kasynach ma swoje zaszczytne miejsce wśród najbardziej lubianych gier. Można powiedzieć, że tylko stary, dobry poker przewyższa swoją popularnością grę w amerykańskie oczko.

Wymyślono różne rodzaje i wariacje blackjacka, jest więc mini-blackjack, hiszpański blackjack i blackjack wielopolowy. Blackjack sportowy rozgrywany jest na turniejach w sposób jedno- lub wielostolikowy. Zawody podzielone są na rundy, a głównego zwycięzcę całego turnieju wyłania się na drodze zliczania punktów z poszczególnych rund. Zamiast pieniędzy używa się najczęściej plastikowych żetonów zwanych potocznie chipsami. Do gry w amerykańskie oczko potrzebna jest standardowa talia 52 kart.

Z bardziej znanych, polskich turniejów, na których króluje blackjack są: Gwiazdorski Black Jack w hotelu Mariott, na którym występują największe sławy i celebryci oraz Turniej Gier Hazardowych w Dzikich Kamionkach.

Takiej okazji nasz bohater Blackjack nie mógłby przenigdy przegapić. Dziki Zachód i jego ulubiona gra w jednym miejscu to był wystarczający powód, aby załatwić sobie kilkudniowe zwolnienie od dziekana. Wyproszenie zwolnienia nie było trudnym zadaniem, ponieważ dziekan wydziału budownictwa jest zapalonym znanym w hazardowym światku pokerzystą, a blackjack też nie jest mu zupełnie obcym.

Dzikie Kamionki to nazwa osady stylizowanej na westernową, która znajduje się w województwie wielkopolskim. Oprócz wspomnianego turnieju gier hazardowych odbywa się tam coroczny koncert muzyki country (ale nie na taką skalę jak w osławionym Mrągowie, rzecz jasna), projekcje starych westernów z Clintem Eastwoodem, mały festiwal muzyki folklorystycznej i biesiada, na której serwowane są tradycyjne, regionalne dania, takie jak zupa fasolowa i pierogi z grzybami. Impreza trwa 7 dni, rozpoczyna się i kończy kwiecistym przemówieniem i podziękowaniami sołtysa Kamionek, który zresztą należy do ścisłej, polskiej czołówki zawodników uprawiających sportową wersję gry blackjack.

Nasz kowboj – Arek Blackjack wyruszył więc na wyprawę do Dzikich Kamionek, ale nie na gorącokrwistym rumaku, ale pociągiem PKP. Towarzyszyło mu grono wiernych przyjaciół z uczelni, z których tylko trzech miało zamiar brać udział w Turnieju Gier Hazardowych w Dzikich Kamionkach, natomiast reszta ekipy pełniła funkcję osób towarzyszących i zagrzewających zawodników do walki. To była niesamowicie długa i wyczerpująca przeprawa przez polskie niziny i dopiero po kilku godzinach spędzonych w zatłoczonym pociągu oraz kilkunastu minutach marszu przez szczere pole udało się naszej brygadzie dotrzeć na miejsce. Zawody miały się odbyć nazajutrz więc Blackjack zaproponował, aby zregenerować siły w pobliskiej spelunie. Była to istna mordownia z nieheblowanymi deskami na podłodze, walającym się sianem i spluwaczką w kącie, ale serwowano tam najlepsze niepasteryzowane, mocno chmielone piwo, jakiego kiedykolwiek kosztowało ludzkie podniebienie.

Następnego dnia, już od samego rana w namiocie trwały gorączkowe przygotowania zawodników do turnieju. Niesamowita trema i lekki syndrom dnia poprzedniego omal nie spowodowały, że Blackjack wycofał się z zawodów. Całe szczęście udało się go sprowadzić na ziemię i przemówić mu do rozumu. Sporą zasługę w postawieniu Blackjacka na nogi odegrała też kawa z cytryną i litr źródlanej, zimnej wody oraz szybka kąpiel w jeziorze.

Blackjack wystartował w zawodach i zajął w nich czwarte miejsce. W jego obozie bardzo ubolewano nad tym, że nie załapał się na medal, a naprawdę niewiele brakowało by tak się stało. Biorąc jednak pod uwagę, że Blackjack startował w tym turnieju po raz pierwszy, wynik trzeba uznać za w pełni zadowalający. Za rok nasz kowboj z całą pewnością zajmie pierwsze miejsce. Trzymamy za niego kciuki!